FitMaker

STRONA GŁÓWNA

WEBINARY

VIDEO Q&A

<< ARTYKUŁY / MITCHONDRIA - JAK WSPIERAĆ NASZE PIECE ENERGETYCZNE

E-BOOKi

AUDIOBOOKi

MITCHONDRIA - JAK WSPIERAĆ NASZE PIECE ENERGETYCZNE

Nie macie czasami wrażenia, że jesteście z każdej strony otoczeni zombiakami?

Już nie raz rozmawialiśmy o tym, że XXI wiek przypomina trochę wyścig rydwanów w hipodromie, czyli kto pierwszy, ten lepszy, ale nie przeszkadza to w tym, żeby komuś wbić dzidę w plecy, tak po prostu for fun, no cóż, ale dzisiaj nie o tym, bardziej skupimy się na tym, że coraz więcej ludzi ma problem z tym, żeby odpalić swój system od rana, ba, raczej przypominającommodore ( dla tych, którzy nie wiedzą, taki stary komputer ), niż nowego MacBooka.

Pojawia się pytanie, co z tym zrobić, albo nawet jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy ? -> No cóż, nie będę pisał 196 raz w tym roku, że zapewne brak podstaw, chociaż i te w dzisiejszym tekście sobie poruszymy.

Dzisiaj skupimy się na mitochondriach -> Czym ?

No cóż, mitochondria, to nasze naturalne elektrownie energetyczne, z tym, że te elektrownie wpływają praktycznie na każdą część naszego życia, zdrowia, samopoczucia i są ich miliardy?
Więc, to chyba coś ważne.

Wyobrażacie sobie, funkcjonowanie bez prądu w XXI wieku? ->
No cóż, ja pewnie też, bez prądu nie ma ładowania telefonu, bez ładowania telefonu nie ma Fejsbuka ( minka przerażania ).

Żarty, żartami – przejdźmy do omówienia sobie roli naszych pieców energetycznych i tego ja możemy optymalizować ich pracę.

Przede wszystkim mitochondria, są organellami ( czuje się jak na lekcji biologii w liceum – Organella, Organelaaaaaaaa…. ), które biorą udział w metabolizmie tłuszczy oraz węglowodanów. Zapaliło sięświatełko ? Tak, tak, czyli paliwo, które dostarczasz i jego jakość, będzie miało znaczący wpływ, na to, jak dużo energii nasze piece będą produkować.

Czyli jak wybierasz niską jakość paliwa, to nie spodziewaj się, że twój organizm będzie pracować jak wielki zderzacz hadronów, raczej możemy oczekiwać, że będziemy mieli doczynienia elektrownią wiatrową… położoną w miejscu, gdzie ostatni wiatr odnotowano w 36 roku p.n.e.

No dobra, więc metabolizują węglowodany oraz tłuszcze, super, ale co to ma wspólnego z energią? No cóż, szerloku, ATP – kojarzysz? Nie, nie, zrzeszenie tenisistów…. Adenozyno – tri -fosforan… Najbardziej ,hmmm ,energetyzująca cząsteczka działająca w obrębie komórki i ten związek, który jest wykorzystywany w pierwszych sekundach wysiłku.

Zatem, szybka matematyka -> Zaburzenia mitochondriów = brak atp = zombie mode.

No dobrze, ale czy coś jeszcze, jeżeli na brak energii nie narzekasz, to nie znak, że możesz olać sobie pracę twoich piecy energetycznych, bo oprócz generowania ATP, wpływają one jeszcze nna programowanąśmierć komórki – > Porównanie do Rzymu znalazło się nie przypadkowe, co rozumiemy przez programowaną? Trochę jak po barbarzyńsku – po co nam stare, wadliwe albo uszkodzone komórki, które generują więcej problemów, niż korzyści ?

Tak, tak, lubię twój tok myślenia… Wybić je.

Skoro już mniej więcej wiemy, czym są mitochondria ( najważniejsza funkcja to rola energetyczna, jeżeli zapamiętacie to po moich wypocinach, to będę w siódmym niebie i moje mitochondria na pewno wygenerują więcej energii z tej radości ) to pora dowiedzieć się, co na nie wpływa i jak je stymulować.
Więc tak, praca mitochondriów będzie zaburzona, jeżeli:

1. Masz słabą dietę – bogatą w produkty pro zapalne, tłuszcze trans, nadmiar produktów rafinowanych

2. Masz stresujące życie -> Tak, praca jest elementem życia, kto nie ma stresującej pracy? Ja np. mam szefa debila, codziennie mówię mu to w lustrze.

3. Twoja krew bardziej przypomina ciemno brązowy odcień kawy, niż czerwień erytrocytów – nadmiar używek a co za tym idzie przestymulowanie układu nerwowego, będzie wpływało negatywnie na pracę naszych elektrowni

4. Nadmiar wolnych rodników -> czyli stresorów dla naszego organizmu, działających od środka

5. Choroby autoimmunologiczne – takiej jak np. Haszimoto

6. Zaburzenia gospodarki cukrowej ->Insulinooporność, cukrzyca i hipoglikemia

7. Nadmiar treningów -> Tak trening jest bodźcem stresowym, ale to nie znaczy, że dzisiaj siadamy na kanapie, bo Fischer napisał, że treningi są złe.

8. Nie, Fischer napisał, że nadmiar treningów jest zły, czyli robienie 42 sesji w tygodniu , ale idąc w drugą stronę, siedzenie na kanapie i uprawianie Al Bundyzmu – czyli skakanie po kanałach, będzie jeszcze gorsze.

9. Zaburzenia flory jelitowej

10. Sen! – a raczej jego brak. Nie trudno się domyślić, że nasze piece energetyczne będą skorelowane z naszym snem. Możemy lać każdego rodzaju paliwo do naszego organizmu i brać wszystkie suplementy, ale snu nie zastąpi nic… No dobra, może jeszcze więcej snu.

Odnajdujecie się w tym schemacie?

Myślę, że każdy z nas, daje okejkę, przynajmniej przy 3 punktach, które znalazły się wyżej.

Więc… Co z tym zrobić?

1. No cóż, nasze mitochondria będą mocno skorelowane z takimi białkami działającym na obszarze naszego organizmu jak – PGC1a , sirt1/3, NAD czy AMPK , nie, nie musisz tego zapamiętać, nikogo nie będzie obchodziło, że sen poprzez stymulację BMAL1 i wpływa na PGC1a reguluje pracę mitochondriów i ich regeneracje, oraz stymuluje powstawanie nowych elektrowni. Nikogo. To co będzie ich obchodziło, to fakt, że jak pójdziesz się wyspać, zregenerujesz się, to wpłyniesz na regenerację uszkodzonych elektrowni oraz będzie stymulował powstawanie nowych. Więc, punkt 1 – wyśpij się.

2. Jednym ze sposobów stymulowania pracy naszych mitochondriów jest podążanie dietą IF – czyli przedłużony post lub dietą bogato -tłuszczową, nie znaczy to, że są to najlepsze diety na świecie, i wszyscy od jutra powinni zacząć pościć lub wejść na ketozę, oznacza to fakt, że te diety będą pozytywnie wpływały na pracę mitochondriów, zwiększając udział krążącego NAD+, czyli koenzymu, powstającego z witaminy B2.

3. Trening – tak jak napisałem wyżej, najprościej na świecie, rusz dupę, jeżeli to tej pory, siedzisz na kanapie i oglądasz netflixa, podkręć swój neat, pójdź na spacer, a jak się wdrożysz w trening, to pomachaj sztangą, ciężką, albo nie machaj, lepiej posiadają z ciężką sztangą.

4. Zimno. Zimna termogeneza nasila działanie PGC1-a, co za tym idzie, regenerację oraz powstawanie nowych mitochondriów.

5. Sauna – też będzie dobrym pomysłem, nie dlatego, że ma bezpośredni wpływa na mitochondria ( chyba, że infra red) tylko, dlatego, że stymuluje pracę genu NRF 2 – który reguluje ilość wolnych rodników oraz zmniejsza ich negatywny wpływa na nasze zdrowie, zatem logicznie -> baba z wozu, koniom lżej.

6. Resveratrol – > tak, ten magiczny antyoksydant, który możemy znaleźć w czerwonym winie. Nie. Nie możecie wypić codziennie 750ml czerwonego, wytrawnego pinot noir , żeby dostarczyćresveratrol ( sam sobie nie wierzę, jak to czytam) , jeżeli decydujecie sięna suplement, to celujemy w formę TRANS i najlepiej zmikronizowany, jest taka, jedna duża fajna firma, który takowy ma, mój bardzo dobry kolega Akop, jest jej twarzą – youknowwhat i mean.

7. Pqq – > taki ładny mały antyoksydant, który wpływa bardzo mocno na pracę oraz wydajność mitochondriów, taki kierownik zmiany, który nadzoruje, żeby nikt w elektrowni za bardzo się nie obijał

8. Oczywiście koenzym Q10  – szczerze? każdemu po 40 roku życia dałbym obowiązkowo, w regulacji i zmniejszeniu ryzyka chorób sercowo naczyniowych, nie tylko jako czynnik wpływający na pracę mitochondriów

9. Kreatyna. Tak. Dla wszystkich, zawsze – 3g wystarczą.

Jak zawsze, większość problemów sprowadza się do podstaw, które mają największy wpływa na nasze zdrowie. Zatem zanim dojdziesz do punktu numer 6,7,8 i 9, zadbaj o to żeby się wyspać, przejrzyj zawartość swojej lodówki , rusz dupę na trening a potem wrzuć suplementację i ciesz się sprawnymi mitochondriami.

I Pamiętaj 80/20 – czyli jeżeli w sobotę nie wychodzi na debiutach, to nie bój się zjedzenie czegoś dobrego raz na jakiś czas i wrzucenia tego pinot noir.

Pura Vida.

Shopping Cart

REGULAMIN DLA 30 DNI

Jeżeli jesteś już weteranem dietetycznym, kalorie nie są dla Ciebie pojęciem obcym,  wiesz czym jest liczenie makroskładników, potrafisz budować swoje menu i chcesz dostać Game Plan, który pozwoli Ci w końcu osiągnąć Twoje cele oraz chcesz w trakcie tego procesu mieć przy sobie kogoś, kto będzie trzymał rękę na pulsie, analizował i dobierał kierunek Twojej podróży

– to jest właśnie opcja dla Ciebie.

Jednak zanim rzucisz się na zakup tej opcji, to musisz poznać reguły gry – a te są twarde i niezbędne do tego, abyś osiągnął to, czego nie zrobiłeś wcześniej.

Ta opcja absolutnie nie jest wyborem dla osób, które nigdy nie pracowały z dietetykiem lub nie są odpowiednio zmotywowane do pracy nad osiągnięciem swojego celu.

Wybierając tę opcję, zgadzasz się na pracę według moich reguł – trzymania się zasady prowadzenia dziennika oraz kontaktu 1 – 14 – 28-go dnia.

Tak jak wspomniałem wcześniej – to jest opcja dla weteranów, którzy chcą solidnych wyników i potrzebują przewodnika do osiągnięcia swoich celów.

REGULAMIN KONSULTACJI

Jednorazowa rozmowa, na której możesz rozwiać swoje wątpliwości w tematach żywienia i suplementacji.

W trakcie 60 minutowej rozmowy żadne tematy nie są off-limit – im więcej pytań przygotujesz, tym więcej się dowiesz.

Jeżeli wyślesz mi listę pytań przed konsultacją, być może uda mi się również przygotować dla Ciebie ekstra materiały dotyczące Twojego problemu.

Ta forma nie obejmuje stałej współpracy – tutaj dostajesz drogowskaz i sam pracujesz nad swoim celem – zawsze możesz wrócić po więcej informacji.

ZADAJ PYTANIE DO Q&A

Krok 1
Opłać
Krok 2
Przygotuj wszystkie niezbędne informacje
Krok 3
Wybierz termin spotkania
Krok 4
30 min przed spotkaniem otrzymasz link do połączenia zoom
Krok 5
Do 48h po spotkaniu otrzymasz wszystkie wytyczne
Krok 6
The game is on / fit maker is off