Dlaczego wciąż stoisz w miejscu, gdy inni idą naprzód?
Zacznijmy od brutalnej szczerości.
Zacznijmy od brutalnej szczerości. Jeśli wszedłeś w ten rok z listą życzeń spisaną na serwetce, ale bez realnego planu działania , to właśnie zaplanowałeś swoją porażkę. Branża fitness karmi Cię iluzją „nowego początku”, magicznych metod i dietetycznych cudów.
Sprzedają Ci skomplikowane systemy, bo łatwiej sprzedać tajemnicę niż prawdę. A prawda jest nudna.
Prawda jest brudna.
I tylko prawda działa.
Potrzebujesz strategii.
Nie potrzebujesz noworocznych postanowień.
Potrzebujesz strategii.
Mit Idealnego Planu i Matematyka Konsekwencji
Większość ludzi rzuca się na głęboką wodę, zakładając, że nagle, cudownym zrządzeniem losu, zaczną wykonywać 30 jednostek treningowych w tygodniu.
To nie jest ambicja. To naiwność.
Dobry plan to realny plan
Dobry plan to realny plan – taki, który przetrwa zderzenie z Twoim szefem, chorym dzieckiem i brakiem prądu.
Jeśli Twoim obecnym maksimum są dwa treningi siłowe i spacery, zacznij właśnie od tego.
Budowanie wieżowca na piasku to domena amatorów.
My budujemy na skale.
Konsekwencja stoi ponad perfekcją.
Zapamiętaj raz na zawsze zasadę, która oddziela zwycięzców od marzycieli:
Konsekwencja stoi ponad perfekcją.
W skali dziesięciu dni, dwa z nich będą idealne.
Trzy będą dobre.
Cztery będą przeciętne.
O tym jednym po prostu zapomnij. To czysta matematyka, nie magia.
Wyniki rodzą się w średniej, w powtarzalności, a nie w pojedynczych, heroicznych zrywach motywacji, które kończą się wypaleniem w połowie lutego.
K.I.S.S. – Uprość to, albo zgiń
Życie jest wystarczająco wymagające, byś dokładał sobie ciężaru w postaci diety opartej o kawior i łososia łowionego o świcie w krystalicznych rzekach Islandii. To bzdury dla snobów, nie dla ludzi nastawionych na cel.
Zastosuj zasadę K.I.S.S. – Keep It Simple, Sucker.
Upór, fundamenty i talerz
Uporządkuj to, co trafia na Twój talerz, opierając się na fundamentach, a nie modzie. Każdy posiłek powinien zawierać sensowną porcję białka – to baza sytości i regeneracji. Kolor na talerzu (warzywa i owoce) to nie estetyka, lecz narzędzia do walki z codziennym obciążeniem organizmu.
Do tego dobre tłuszcze jako paliwo dla mózgu i węglowodany w najmniej przetworzonej formie.
Rekreacyjne jedzenie zostaw na specjalne okazje.
Wstań. Zrób. Powtórz.
Wstań. Zrób. Powtórz.
Prosty, powtarzalny model zawsze wygra ze skomplikowanym systemem, którego nie jesteś w stanie utrzymać.
Emocje kontra Dane: Lekcja Stoika
Największym wrogiem Twojego progresu nie jest pizza, ale Twoja głowa.
Wchodzisz na wagę, widzisz pół kilograma więcej i wpadasz w panikę?
Przestań.
Nie przytyłeś pięciu kilogramów w jedną noc i nie schudniesz ich też w jedną noc.
To fizjologicznie niemożliwe.
To, że dziś ważysz więcej niż wczoraj, najczęściej nie ma nic wspólnego z tkanką tłuszczową.
To może być efekt większej ilości błonnika, zatrzymanej wody przez nadmiar sodu, stresu, ciężkiego treningu albo po prostu późnego posiłku. Waga to tylko informacja zwrotna.
To dane do analizy, a nie wyrok sądu ostatecznego ani powód do samobiczowania.
Dobry plan wymaga chłodnej kalkulacji.
Dobry plan wymaga chłodnej kalkulacji.
Raz w tygodniu lub miesiącu usiądź i sprawdź, ile planu realnie wykonałeś.
Jeśli wyniki Cię nie zadowalają , to wprowadź korekty.
Na zimno.
Bez emocji.
Bądź analitykiem własnego ciała, a nie jego ofiarą.
Decyzja należy do Ciebie
Decyzja należy do Ciebie
To, gdzie teraz tkwisz, jest wynikiem Twoich dawnych wyborów.
To może boleć, ale w tym bólu jest wolność.
Bo skoro Ty doprowadziłeś do tego stanu, to Ty możesz to naprawić. Formy nie robi się przez godzinę na siłowni.
Formę buduje się decyzjami, które podejmujesz przez pozostałe 23 godziny doby , tym, jak śpisz, jak się regenerujesz i jak reagujesz na stres.
Życie będzie rzucać Ci kłody pod nogi. To pewne. Ale nie daj się wciągnąć w ten absurdalny wyścig szczurów i porównywania się z innymi.
Twoje wyniki są Twoje.
Jeśli przychodzą wolniej ,w porządku.
To nie wyścigi.
Znajdź swój rytm i olej presję otoczenia.
Zacznij podejmować świadome, odważne decyzje.
Nie dla kogoś. Dla siebie. Tu i teraz.
Pura Vida.
