Pytanie do kawy, odcinek pierwszy – jak prawidłowo zbadać testosteron.
Zanim przejdziemy do sedna, kilka spraw technicznych. Jeżeli chcesz, aby Twoje pytanie trafiło do serii „Pytanie do kawy”, to możesz w każdy wtorek zadać pytanie na sesji Q&A na moim Instagramie. Link znajdziesz poniżej albo możesz wejść do wewnętrznego kanału Plemienia na Instagramie, gdzie mamy wygenerowany specjalny link do zadawania pytań specjalnie do serii „Pytanie do kawy”.
Bez zbędnego przedłużania zaczynamy. Jak prawidłowo zbadać testosteron? To pytanie, które pojawia się bardzo, bardzo często. Dlatego, drodzy panowie i drogie panie, to co jest ważne, to należy pamiętać, że testosteron ma rytm. Czyli wydzielanie testosteronu odbywa się w szeroko pojętym rytmie dobowym i jego poziom może zmieniać się w ciągu dnia.
Najwyższe stężenie testosteronu najczęściej mamy z samego rana, jeżeli żyjemy w normalnym rytmie dobowym, załóżmy śpimy od 22:00 do 6:00 rano. Dlatego test i badanie testosteronu powinno być wykonywane rano, czyli w godzinach porannych, między 7:00 a 10:00 rano. Jeżeli wyniki wyjdą niskie, to należy przyjrzeć się nie tylko temu, że są niskie, ale również temu, czy przypadkiem nie były zrobione za późno, czy nie było przesunięcia rytmu dobowego, czy nie było innych czynników, które mogły na to wpłynąć.
Jeżeli wyniki wyjdą za niskie, to i tak w większości wypadków lekarze, którzy będą zajmować się tym problemem, prawdopodobnie poproszą Cię o kolejne oznaczenie. W ramach badań i sprawdzenia samego stężenia testosteronu, czy generalnie problemów z testosteronem, musimy wykonać kilka dodatkowych elementów.
Podstawowe to poziom hormonu LH i poziom hormonu FSH. Kiedy nasza przysadka mózgowa wykryje hormon uwalniający gonadotropinę, zaczyna wytwarzać dwa hormony: hormon folikulotropowy, czyli FSH, i hormon luteinizujący, czyli LH. FSH i LH docierają do naszych jąder przez krwioobieg.
Następnie, kiedy FSH i LH trafiają do naszych jąder, robią dwie konkretne rzeczy. FSH nasila i inicjuje produkcję nasienia, podczas gdy LH stymuluje komórki Leydiga, jedne z najważniejszych komórek w naszych jądrach, do wytwarzania większej ilości testosteronu. W naszym ciele znajdziemy trzy rodzaje testosteronu.
Pierwszy to testosteron całkowity, czyli ogólna całkowita pula krążącego testosteronu. Drugi to testosteron wolny – testosteron w najczystszej postaci, który nie zawiera żadnych białek, nie ma żadnych połączeń i nasze ciało może go wykorzystać w 100%. Pomimo faktu, że to właśnie wolny testosteron jest tym, który jest najbardziej dostępny dla naszego organizmu, stanowi on tylko około 2% do 3% naszego całkowitego poziomu testosteronu.
Mamy również testosteron związany z SHBG i około 40-50% naszego całkowitego testosteronu wiąże się z białkiem nazywanym SHBG. SHBG to taki „komornik”, który nie pozwala wykorzystywać testosteronu w naszym organizmie. Czyli de facto trochę tak, jakbyście mieli pieniądze na swoim koncie, ale niestety komornik zajął Wam sporą część tych pieniędzy, więc trochę jesteście milionerami, ale trochę nie.
Wadą tego testosteronu jest fakt, że jest on biologicznie nieaktywny, co oznacza, że nasz organizm nie może go wykorzystać do poszczególnych procesów, takich jak chociażby budowa mięśni, regeneracja czy poprawa nastroju. Nadmiar SHBG to jest zresztą jeden z markerów, który również powinniście oznaczyć, czyli mamy już testosteron całkowity, testosteron wolny, FSH, LH, SHBG.
Nadmiar SHBG jest powodem, dla którego można mieć wysoki poziom całkowitego testosteronu, ale nadal odczuwać wszystkie objawy związane z niedoborem testosteronu, ponieważ SHBG wiąże testosteron i nie pozwala go wykorzystać przez nasz organizm. Mamy również testosteron związany z albuminą.
To jest takie białko, którego wiązania są bardzo niestabilne, więc w sytuacjach kryzysowych czy w sytuacjach zależnych od potrzeby nasze ciało może te wiązania rozrywać i uzyskujemy wtedy testosteron wolny. Kolejne dwa badania, które należy wykonać w kontekście gospodarki hormonalnej, to poziom estradiolu.
Ponieważ w sytuacji, kiedy mamy zbyt dużą ilość tkanki tłuszczowej, to nasze ciało będzie przekształcało testosteron do estradiolu. Więc możemy zobaczyć podwyższone poziomy estradiolu. Kolejnym badaniem, które należy wykonać, jest prolaktyna. Prolaktyna jest hormonem, który może pokazywać problem z przysadką, co może wyjaśniać zaburzenia związane z niedoborem testosteronu.
Chociażby w sytuacjach, kiedy mamy relatywnie wysoki poziom testosteronu całkowitego, ale objawy nadal występują. Bardzo często mówi się o tym, że prolaktyna działa przeciwstawnie do dopaminy. Te dwie substancje, dopamina jako neuroprzekaźnik odpowiedzialny za motywację, w sytuacjach kiedy jest podwyższona prolaktyna, jest jej po prostu mniej, natomiast dopamina może zmniejszać stężenia prolaktyny.
To jest bardzo ciekawy przypadek. Jeżeli chodzi o podstawową diagnostykę hormonalną, nie patrząc na wszystkie inne rzeczy, które mogą wpływać na produkcję testosteronu, wrzucamy na listę badań: testosteron całkowity, testosteron wolny, poziom SHBG, poziom albumin, FSH, LH, estradiol i prolaktynę. To jest naprawdę solidny panel, który pokaże nam, jak wygląda Twoja gospodarka hormonalna związana z produkcją jednego z najważniejszych męskich hormonów – testosteronu.